Ptasie portrety w klimacie wczesnojesiennym – tak w każdym razie zawsze o nich myślę, ponieważ zapamiętałam porę ich wykonania. Był to ostatni, ciepły wrześniowy weekend, później nastąpiło ochłodzenie i jesień na całego zastąpiła babie lato. Łabędzie i kaczki bardzo wdzięcznie pozowały, wygrzewając się na słońcu i zupełnie olewając spacerujących ludzi.

Aparat: Nikon L100