W tym roku bukietów z ogrodowych lilii nie spotkałam, a co za tym idzie, nie powstały nowe zdjęcia – kwiatów z kwiaciarni raczej nie kupuję, są kilkakrotnie droższe. W archiwum jednak jeszcze trochę takich bukietów mam, dzisiaj więc kolejny, jeden z dwóch pomarańczowych. Różniły się między sobą bardzo niewiele, lilia z dzisiejszych fotografii ma nieco grubsze i ciemniejsze płatki. To pozwoliło na lepsze uchwycenie faktury, z drugiej strony prawie zupełnie nie przepuszczały one światła, co w rezultacie dało kompletnie odmienny efekt.

Aparat: Nikon L100