Czas na zmianę kolorystyki – lato jakie mamy każdy widzi, tegoroczne jest wyjątkowo kapryśne. Na chłodniejsze, bardziej deszczowe chwile, przydadzą się ogniste kwiaty, nawet takie kwitnące w środku zimy. Kolejna część sesji czerwonego hippeastrum, pierwszą możecie obejrzeć tutaj. Dzisiejsze zdjęcia dodatkowo mają jeszcze intensywniejszy kolor, ponieważ robiłam je podczas zachodu słońca, w jedynym momencie kiedy bezpośrednie światło sięgało do miejsca gdzie zwykle fotografuję. Prawdziwy cud, cały dzień był pochmurny, podobnie jak poprzednie. A hippeastrum najpiękniej wygląda w słońcu, niestety kiedy kwitnie jest go jak na lekarstwo

Aparat: Nikon L100