Zdjęcia co prawda zrobione już kilka lat temu, ale jak najbardziej aktualne – teraz jest czas kwiatów, tym bardziej przy tegorocznej wilgotniej i umiarkowanie ciepłej pogodzie. To miniaturowe poletko koniczyny na parkowym trawniku całe brzęczało, więc powyższe zbliżenie mogłam zrobić stojąc w alejce, niepodobna było wejść dalej. Dalej tawuła której całkiem sporo zasadzono kilka lat temu oraz rosnący obok niej niezidentyfikowany chwast o bardzo ciekawej, geometrycznej formie – czyżby dzika marchew?

Aparat: Nikon L100