Wracamy do tematu kwiatów – jeszcze trochę zdjęć gloksynii, którą pokazywałam już w lipcu zeszłego roku. Kiedy patrzę na te zdjęcia od razu przychodzi mi na myśl lato, intensywnie niebieskie niebo i słońce. Teraz zwiastunami wiosny na parapecie są dla mnie hibiskusy, pierwszy wyrywny już zaczął pokaz. Trochę szkoda, że gloksynie źle się u mnie czuły, ich kwiaty mają dużo uroku… Jednak, jak to mówią: wszystkiego mieć nie można. A w tej chwili pociesza też myśl, że już niedługo wiosny będziemy szukać nie tylko na parapecie:)