Zima nie odpuszcza, chociaż według prognoz w najbliższych dniach czeka nas odwilż – oby tylko później nie powróciła ze zdwojoną siłą… A ja kolejny raz przywołuję lato, to najbardziej upalne, ale nadal zielone i kwitnące. W czerwcu zazwyczaj nie jest jeszcze bardzo sucho, więc wszelkie chwasty nadal mają szansę na wzrost i kwitnienie. W morzu wielogatunkowej zieleni z daleka błyskają białe, żółte, różowe i niebieskie kropeczki, a kiedy podejdziemy bliżej, wypatrzymy nawet więcej miniaturowych klejnocików. Warto przyglądać się z bliska trawnikom i wszelkim nieużytkom, bogactwo gatunkowe na jednym metrze kwadratowym ziemi często bywa zdumiewające.