Kto z nas nigdy nie fotografował kaczek? Zwłaszcza krzyżówek, obok łabędzi najpopularniejszych ptaków w parkach ze zbiornikami wodnymi. Zazwyczaj pstrykamy „panoramę”, kiedy całe stado rzuca się na chleb/bułki/inny nieodpowiedni pokarm, którym całe rodziny raczą ptaki podczas niedzielnego spaceru. Zdjęcia wychodzą nieciekawie, ale należą do klasyki pierwszych wykonywanych kadrów, skrzętnie chowanych w archiwum jeśli nasza przygoda z fotografią potrwa dłużej. Ja też w odmętach dysku twardego mam kacze panoramy:)

Kaczki krzyżówki to bardzo piękne ptaki, jeśli tylko poświęcimy chwilę, by bliżej im się przyjrzeć. Aby zrobić im ładniejsze zdjęcia, trzeba zaopatrzyć się w lustrzankę z teleobiektywem lub aparat cyfrowy z zoomem oraz osobę karmiącą, która przywabi modeli (nie karmimy chlebem! można kupić specjalny granulat, ziarna zbóż, płatki zbożowe, drobno pokrojone warzywa).

Dzisiejsze zdjęcia zrobiłam latem, udało mi się podejść do odpoczywających kaczek, co nie zawsze jest łatwe. Mój stary Nikon L100 ma 15-sto krotny zoom, co z odległości ok. 5m pozwoliło zrobić takie właśnie ujęcia. Jeśli chcemy wykonać większe zbliżenia lub zwabić ptaki w lepsze miejsce (słońce wydobywa całą urodę ich piór), trzeba obrać albo taktykę „na karmiciela”, albo zaopatrzyć się w teleobiektyw i statyw. Tak czy inaczej, kaczki i łabędzie są dobrymi modelami, mało ruchliwymi, stosunkowo łatwo można uzyskać ciekawe ujęcia.

Aparat: Nikon Coolpix L100