Kolejne trawnikowe piękności, tym razem takie, których nikomu nie trzeba przedstawiać. Tak naprawdę to one, a nie np. przebiśniegi są pierwszymi wiosennymi kwiatami, ba, potrafią kwitnąć i zimą, nawet pod śniegiem. Stokrotkowe poletko na osłoniętym trawniku w styczniu czy lutym to nic dziwnego, te maleństwa są tak wytrzymałe jak wydają się być niepozorne. Stokrotki są jednymi z ważniejszych roślin miododajnych wczesną wiosną, dlatego, o ile nie mamy obsesji perfekcyjnego „dywanowego” trawnika, warto zaprosić je do ogrodu. Zdjęcia robiłam na trawniku pod blokiem, gdzie nikt tych maluszków nie tępi, ale muszą one rywalizować z innymi licznymi gatunkami, nie jest ich więc tak wiele, jak można by się tego spodziewać. Stokrotki warto fotografować z bliska, nawet jeśli trafimy na duże skupisko – wybierzmy wtedy jeden kwiatek lub małą grupkę, niech pozostałe stanowią tło. Zdjęcia na pewno na tym zyskają, będę dużo ciekawsze. No i trzeba zejść do ich poziomu, czym niżej, tym lepiej:)