Kolejne zdjęcia z serii „pierwszych”, zrobione tego samego dnia co sesja muszli. Tak, tak, nadal nie miałam karty sd, dlatego jest ich tak mało:) Na zdjęciach jeden z parków w mojej miejscowości, jeszcze trochę bardziej dziki i może mniej funkcjonalny bez betonowych alejek, ale za to zdecydowanie ładniejszy. Jesień 2010r, aparat Nikon CoolPix L100